Blog ktotamwsrodku
Dłonie 2010-03-07

Dłonie...zawsze mnie fascynowały, trudno jednoznacznie określić co mi się w nich podoba, dłonie to dla mnie pewnego rodzaju biografia,wiele można z nich wyczytać i nie chodzi mi o chiromancję.To pewnego rodzaju mapa, zniszczone dłonie mogą świadczyć o tym, że ciężko pracowały. Mogą pięknie pisać, rysować, grać na pianinie, dawać ciepło osłaniać przed zimnem, delikatnie pieścić,można podać komuś pomocną dłoń. Jest też druga strona, można nimi kogoś odepchnąć, odtrącić , uderzyć...Lubie na nie patrzeć, zastanawiać się jaką osobą może być właściciel owych dłoni " Dłonie są krajobrazem serca.Dłonie pękają nieraz jak wąwozy, którymi toczy się nieokreślony żywioł.Te same dłonie, które człowiek  wówczas dopiero otwiera, gdy nasycone są trudem- i widzi, że przez niego jednego inni ludzie już spokojni idą. "  


Rzucić chcę to wszystko, a jedynie rzucam cień 2010-02-27

Okropny dzień, okropne zakończenie wieczoru,czuje jak łzy palą mi skórę, ale co tam niech płyną, może zrobi mi się ciut lżej... w uszach dźwięczy"  rzucić to wszystko a jedynie rzucam cień" tak tchórzem jestem. poczytam 10 raz Twardowskiego zawsze mnie jakoś budował dziś jestem... znowu mi brakuje słowa ...scoraggiatta. Na szczęście wszystko mija, mija jak deszcz... poszedłam poczytać 


By być szczęśliwym -- ks.Twardowskiego


Dzisiaj jest dzień aby być Szczęśliwym. Właśnie dziś, nie jest Ci dany żaden inny, tylko dzisiejszy.Dany po to, aby żyć, być zadowolonym i szczęśliwym Wczoraj: już przeminęło. Jutro: dopiero nadejdzie. Dzisiejszy dzień jest jedyny, niepowtarzalny. Masz go w swoich rękach. Uczyń ten dzień swoim najlepszym .Jeśli go dziś tak nie przeżyjesz. Będzie stracony.
Nie zasępiaj swojej twarzy niepokojami i kłopotami jutra .Nie obciążaj swego serca wczorajszym dniem .Żyj świadomie tym dniem. Dniem dzisiejszym! Jeśli dziś nie potrafisz być szczęśliwy Nie spodziewaj się, ze jutro zdarzy się cud .Żeby rzeczywiście żyć, musisz żyć już .To właśnie dziś bądź szczęśliwy.
Znajdź czas, by być szczęśliwym. Jesteś cudem, który zaistniał. Który żyje, który jest jedyny na tym świecie. Jesteś niepowtarzalny i niezastąpiony. Dlaczego Cię to nie zachwyca? Dlaczego nie cieszysz się samym sobą i wszystkimi innymi wokół? Czyżby dla ciebie było aż tak oczywiste to, że żyjesz, że został Ci czas podarowany? Czas, by śpiewać, tańczyć i być szczęśliwym?
Kawałek życia został Ci włożony w ręce. Twojego własnego życia. Twoje umykające istnienie każdego dnia dawane jest Ci od nowa. Czy naprawdę chętnie przeżywasz dzisiejszy dzień? Czy go rozpoczynasz z ochotą? Czy przyjmujesz niczym ołowiany ciężar, który Cię przygniata? Nikt z ludzi nie potrafi tego zmienić, jedynie ty sam. Nie ma bowiem na świecie nikogo, kto mógłby ten dzień przeżyć za ciebie. Przyjmij ten podarunek, a nie zapomnij, że każdy dzień dany Ci jest jak wieczność. Abyś był szczęśliwy!!!!
Każdego dnia zaczynaj życie od nowa!!! Życie znowu wstępuje w ciebie, gdy się dziwisz, że każdego poranka pojawia się światło. Jesteś szczęśliwy, ponieważ twoje oczy widzą, twoje dłonie czują, a twoje serce bije. Jesteś jak nowo narodzony, gdy zdajesz sobie sprawę, że żyjesz.
Jesteś nowym człowiekiem, gdy czystym spojrzeniem patrzysz na ludzi i sprawy, gdy potrafisz cieszyć się kwiatami na drodze swojego życia. Ten, którego nic już nie potrafi zachwycić, nigdy nie przeżyje cudu. Przyjmij, co ci ten dzień przyniesie: światło, powietrze i życie, uśmiech, płacz i zabawę Cały cud tego dnia.
Aby być szczęśliwym, nie jest ważne, by wiele posiadać. Istotnym jest, by mniej pożądać. Wielu myśli inaczej. Są niezadowoleni z tym co posiadają. Dlatego kupują kolejne rzeczy. Rzeczy, których tak naprawdę wcale nie potrzebują. Nie czyń tego!! Będziesz miał jedynie coraz to więcej niepotrzebnych przedmiotów i wcześniej czy później zauważysz, że to wszystko nie uczyniło Cię jednak szczęśliwym. Bogaty i szczęśliwy nie jesteś wtedy, kiedy wiele posiadasz, lecz wyłącznie wówczas, gdy potrafisz obejść się bez wielu rzeczy.
Szczęścia nie można kupić. Miłości doznaje się bezpłatnie. Bardziej niż pieniędzy potrzebujemy miłości, bo dzięki niej można być szczęśliwym. Dlaczego spoglądasz zawsze w tą drugą stronę? Dlaczego ciągle myślisz, że inni mają więcej szczęścia? Tak łatwo twierdzisz, że innym się powodzi o wiele lepiej ... Ten drugi brzeg wydaje Ci się zawsze piękniejszy. Może dlatego, że jest od ciebie oddalony, a ty patrzysz, jak skamieniały, zauroczony tym pięknym widokiem.
Czy przyszło Ci kiedyś na myśl, że na tym drugim brzegu inni także na ciebie patrzą i sądzą, że to Ty masz więcej szczęścia? Oni też zauważają wyłącznie twoją stronę. Mniejszych i większych trosk, i kłopotów nie znają. Szczęście nie leży na drugim brzegu. Twoje szczęście znajduje się w Tobie. Istnieje na tym świecie jeden człowiek, którego musisz naprawdę bliżej poznać. Również wtedy, kiedy go całkowicie nie zrozumiesz. Nie rozumiesz, dlaczego on robi to, a nie tamto, dlaczego raz tak odczuwa, a kiedy indziej zupełnie inaczej. Jest to człowiek, z którym musisz żyć na co dzień. Ten człowiek siedzi w twojej własnej skórze.
Ty sam jesteś tym człowiekiem. W sprawie szczęścia ogromne, a nawet największe znaczenie ma fakt, by dobrze czuć się we własnej skórze. Aby być szczęśliwym, musisz być wolnym. Wolnym także od patrzenia i myślenia wyłącznie o sobie, od chorobliwego przewrażliwienia, od niecierpliwości i pożądania. Najlepszym nauczycielem jest zwyczajne, codzienne życie. Długie monotonne godziny, ciągle ta sama męcząca praca, nieporozumienia i rozczarowania, choroby i kłopoty, nie spełnione marzenia i nieuniknione starcia.
Pod warunkiem, że potrafisz pogodzić się z tym. Czasami jest to bolesne, ale nie ma innej drogi do prawdziwego szczęścia. Czasami wydaje nam się, że mieszka w nas dwóch różnych ludzi. Jeden, który wszystko doskonale czyni i tego człowieka prezentujemy światu. Jest też i ten drugi, którego się wstydzimy, i tego ukrywamy.
W każdym człowieku istnieje coś takiego jak wewnętrzny dysonans i niespójność. Każdy chciałby być dobry, a jedynie dokonuje czynów, których sam często nie rozumie. Dlaczego tak jest? Dlatego, że człowiek nie jest Bogiem, nie jest też aniołem, ani jakąś nadistotą, a jedynie małym pielgrzymem w długiej, dalekiej drodze swojego życia. Własne słabości czynią go wyrozumiałym i łagodnym w stosunku do innych.
Ktoś, kto jest bezkrytyczny wobec samego siebie, będzie twardy i niezdolny wczuć się w innych. Nie będzie umiał nikogo pocieszyć, dodać odwagi i wybaczyć. Szczęście i przyjaźń tkwią tam, gdzie ludzie są wrażliwi, łagodni i delikatni w słowach, i wzajemni w kontaktach.
Człowiek jest szczęśliwy wtedy, kiedy nie ugania się za szczęściem jak za motylem, lecz jest wdzięczny za wszystko, co dostaje. Jeśli poszukuje szczęścia zbyt daleko, to ma sytuację podobną jak z okularami. Nie widzi ich, a ma je przecież na nosie. Tak blisko! Jakże możemy być kiedykolwiek szczęśliwi, jeżeli zawsze wszystkiego oczekujemy od innych? Każdemu człowieku dane jest coś, czym potrafi innych uszczęśliwić!!!


Taki dzień w roku 2010-02-18

Czasem jest taki dzień w roku, kiedy człowiek jak w bajce zmienia się w łabędzia, przelatuje nad łąką widzi kwiaty,stokrotki(bellis perennis po łacinie) koniczyne białą.....Słyszy kołyszące się źdźbła trawy... ten mikrokosmos... i uśmiecha się do niego, i te dobre rzeczy które w sobie ma , które nie zginęły i czuje się taki inny taki bezskorupowy i wolny.Widzi serdeczniej inne osoby, i w tak kolorowych barwach i chciałby  aby ta chwila trwała , normalnie człowiek powiedziałby, ze pocałunek jest przykładem ludożerstwa a dziś mówi, ze nie całuje się wargami tylko całym ciałem.Tak... trzeba przebrnąć przez wiele barier aby dosięgnąć tego w człowieku co jest ukryte, zamknięte, zakurzone.Czasami warto kiedy ma się pojęcie o tym skarbie o ty wewnętrznym cieple,wystarczy troszkę pielęgnować, osłonić dłońmi i pamiętać o tym ,że ono jest i czeka aby te dłonie ogrzały...Późno już powinnam położyć się spać, ale jakoś rozmowa z W. mnie tak zainspirowała.Come straordinaria la vita, com me straordinaria la vita.... Poszedłam spać


Porozumienie 2010-02-16

[...] żeby dwoje ludzi wymieniało poglądy i zdawało sobie sprawę z ułomności swych narzędzi, z wieloznaczności słów, z niemożliwości naprawdę ścisłego wyrażenia myśli, a więc i z konieczności intensywnych ustępstw, wzajemnej serdecznej uprzejmości i intelektualnej rycerskości - ta fortuna, między istotami myślącymi zdawałoby się oczywista sytuacja zachodzi w praktyce tak żałośnie rzadko, że wszelkie zbliżenie do niej, wszelkie choćby cząstkowe jej urzeczywistnienie witamy z entuzjazmem...Jak ja uwielbiam kiedy jest porozumienie, właśnie ostatnio mam takie wiec cieszę się z każdej chwili, nie wiadomo nigdy jak długo potrwa, więc chwilo trwaj.. uśmiecham się


niespodzianka 2010-02-01

Stwierdzam, ze jestem, wrażliwa i przewrażliwiona, co za dziwaczny dzień...Tak dostaję dzisiaj pocztę od J. Zawsze pisał fantastyczne listy,był kulturalny. Nasza znajomość raczej była luźna, już nawet piszę "była" bo raczej będzie to czas przeszły.Donosi... że ma dla mnie niespodziankę, wie że lubię fotografię, posyła trzy fotosy, i co się ukazuje  moim oczom? Pierwsze dwie to zima, ale ostania przedstawia J.  nagiego w  wannie,szczęście, ze chyba przypadkiem wysłał miniaturki, ale to wystarczyło aby mnie zniesmaczyć. Na Boga co sobie w ogóle wyobrażał?Nie mam pojęcia.Okropność jak w ogóle można coś podobnego robić, albo ja jestem tak zacofana.Jakkolwiek jest mi się coś podobnego nie podoba, i nie mam dla niego usprawiedliwienia, chciał potem porozmawiać stanowczo odmówiłam.Do znajomości netowych jednak trzeba mieć dystans. Poszedłam zła zresztą na siebie


Kubek 2010-01-30

Z jednego kubka ty i ja

Piliśmy onej chwili,

Lecz że nam w wodę padła łza,

Więc kubek my rozbili.

 


I poszli w świat, i poszli w dal,

Osobną każde drogą,

Ani nam szczątków onych żal,

Co zrosnąć się nie mogą...

 


Dziś, kiedy w skwary znojnych susz

Samotne kroki niosę,

Gwiazdy mi jasne z złotych kruż

Podają srebrną rosę.

 


Lecz wiem, że w żadnej z gwiezdnych czasz

Nie znajdzie się ochłoda,

Jaką miał prosty kubek nasz,

Gdzie były łzy i woda.





Piękny wiersz... jakoś pasuje do mnie, chyba nawet nie muszę wyjaśniać dlaczego. Może czas na nowy kubek?


roluję 2010-01-29

Zakupy uznaję za udane kupiłam rolki i juz zdążyłam zaliczyć jazdę próbną( pierwszy raz w zyciu miałam na nogach rolki) poszło nieźle, jeden upadek parę siniaków, ale ogólnie bawiłam się nieziemsko zaliczając mury i inne płoty:x.Od jutra roluje:roll:


Pierwsze kroki 2010-01-29

Dziwne... następne podejście do założenia bloga, no nie nie jest to łatwe, takie przelanie  myśli tutaj.Co to właściwie ma być? pamiętnik?   Pewnego rodzaju jest to wyzwanie wyzwanie samego siebie, rozmowa ze sobą, wypuszczenie myśli na wolność. Czy to coś zmieni- nie wiem, narazi będę próbować.Krok po kroku powoli, nigdy się nie śpieszę, a teraz  to boje się, przecież ktoś to będzie czytał, dotykał moich myśli, to takie osobiste choć przecież jetem anonimowa.Na dzisiaj wystarczy to dla mnie i tak duży krok... a jeśli mowa o krokach to właśnie postanowiłam się uczyć jeździć na rolkach.Właśnie za chwilę wybiorę się do miasta może znajdę coś dla siebie.Poszedłam


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [załóż bloga!] rsssubskrybuj
[zamknij reklamy]